W dobie stron o niesamowitej ilości frameworków, animacji, obrazków i dźwięków na stronach internetowych zapominamy o najważniejszym czynniku. Jest nim czas ładowania strony – jest on praktycznie tak samo ważny jak UX/UI, lecz nikt go tak nie traktuje. Dlaczego nie doceniamy czyjegoś czasu i zamiast zoptymalizować stronę wykorzystujemy ukrywające ten defekt preloadery?

Zacznijmy od początku – czemu to jest takie ważne?

To proste – mamy XXI wiek i wszechobecny Internet. Nie znaczy to jednak, że niesamowicie szybki. Panuje ogromne zróżnicowanie w prędkościach, gdyż jedni z nas posiadają 180mbit/s, a inni zaledwie mobilny internet. Ten drugi ma swoje zalety – jest z nami wszędzie, lecz nie zawsze sprawnie da nam dostęp do wszystkich stron. Prędkości, które realnie osiągniemy na nim wahają się między 0,5-50mbit/s. Na prędkość ładowania mają też wpływ parametry komputera, bo kto będzie używał stronę, która „ścina mu komputer„? Dostępność naszej strony powinna być szeroka dla każdego użytkownika, a nie tylko dla tych, którzy mają Core i7 oraz Internet ze światłowodem.

Wolno? Wsadzimy tutaj preloader…

Największym grzechem z jakim spotykam się na wielu stronach jest preloader. Rozumiem, że „taka teraz moda„, ale czemu na moim Core i5 połączonym z 180mbit/s Internetem kablowym widnieje on tak długo? Nie byłoby to dla mnie problemem, gdybym miał wolny Internet – doceniłbym wtedy troskę, ale w tej sytuacji widzę, iż to tylko forma ukrycia zaniedbań w punkcie optymalizacji witryny. Wolałbym, aby ktoś czas zainwestowany w kodowanie preloadera wykorzystał do optymalizacji witryny.

Naprawdę, da się!

Zawsze tworząc strony stawiamy ogromną uwagę na zoptymalizowanie strony – każdy obrazek wrzucony na stronę przechodzi proces optymalizacji, aby oddać stronę z oceną A pod względem prędkości. Ostatnio mieliśmy wyjątkowe wyzwanie przy współpracy z naszym klientem – strona przepełniona efektami dźwiękowymi i grafikami. Ponad 20 megabajtów materiałów na jedną stronę – przełożyłoby się to na ogromny czas ładowania. Niemniej jednak po dopasowaniu rozmiaru obrazów i odpowiedniej kompresji zniwelowaliśmy ten rozmiar do okolo 3 megabajtów. Dzięki czemu czas ładowania został prawie 10-krotnie zwiększony i uzyskaliśmy 100% w teście optymalizacji.

Szanujmy czas odwiedzających strony naszych klientów 🙂


Zoptymalizuj swoją witrynę 20% taniej dzięki promocyjnej ofercie